Fotoreportaż ślubny – Aleksandra i Damian | 2019
reportaż, wesele, fotograf na wesele, fotograf, fotograf lębork, ślub, Fotografia ślubna, Trójmiasto, Gdańsk, Zdjęcia Ślubne
15769
post-template-default,single,single-post,postid-15769,single-format-standard,theme-bridge,bridge-core-1.0.5,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-3,qode-theme-ver-18.1,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.2,vc_responsive

Fotoreportaż ślubny – Aleksandra i Damian | 2019

Fotoreportaż ślubny – Aleksandra i Damian | 2019

Gdy prawie rok temu spotkałem się z Olą po raz pierwszy wiedziałem, że będzie to dzień przepełniony pięknymi wspomnieniami i zabawą do białego rana. Ślub na Kaszubach – Sala „Na Gwizdówce” gwarantuje imprezy z rozmachem i dużą ilością śmiechu, a fotoreportaż ślubny to przede wszystkim niepowtarzalne emocje danego dnia!

Fotoreportaż ze ślubu i wesela

Umówiliśmy się na godzinę 8:00 w salonie makijażu Emilia Nowatkowska. Ola, wraz z mamą, córeczką i najbliższą przyjaciółką stawiły się przed czasem. Od samego rana, słońce przebijało się przez chmury, raz po raz spadło kilka kropel – niebo wydawało się grozić nawałnicą – ciężkie, nisko zawieszone chmury w oddali wyglądały naprawdę zjawiskowo. Oczywiście, w fotografii ślubnej takie warunki nie przeszkadzają.

Cały nasz sprzęt – Nikony D850 jak i Canony 5D mark III są w pełni uszczelnione, inaczej wygląda jednak fotografia z drona i możliwość wypuszczenia w przestrzeń urządzenia – mavic 2 stanowczo nie lubi lotów w deszczu. Ja osobiście …. preferuję pogodę stonowaną. Duża ilość słońca – źle, sążnisty deszcz to nerwy po stronie Panny Młodej oraz towarzyszącym jej koleżanek – lekko pochmurny dzień? Idealny!

Malowanie w salonie trwa zazwyczaj około godziny, Emilia – właścicielka salonu często wita naszą ekipę z uśmiechem, jednym powtarzalnym elementem naszych spotkań jest wypowiadane z uśmiechem zdanie – chłopaki, wiecie gdzie jest kawa, zróbcie sobie.

W końcu, po malowaniu nadszedł czas na ubieranie. W domu Oli, wśród najbliższych Panna Młoda pokazała Nam swoją suknię – perełkę – coś pomiędzy modelem prostym a syrenką – wspaniała. Po kilkudziesięciu minutach zebraliśmy się do oddalonego o 10 kilometrów domu Pana młodego, by tak zarejestrować jego proces ubierania …

Nadszedł ten czas – błogosławieństwo młodych. Jestem zawsze pełen uznania dla tych wszystkich, którzy biorą w nim udział. Czasem, wygląda to tak, jakby sami rodzice właśnie w tym momencie dostrzegli fakt, iż ich dzieci po 20 -25 latach stały się dorosłe! Wspaniałe!

W końcu udaliśmy się do kościoła Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Lęborku. Chmury zniknęły, jakby ktoś wypchnął je z naszego otoczenia. Świetnie, bo zaraz po mszy planuję zrobić zdjęcie grupowe tych wszystkich, którzy pojawili się na ceremonii. Zazwyczaj, zdjęcie grupowe robimy dwa razy – po ceremonii kościelnej zbierając  gości którzy przybyli do kościoła, a którzy nie pojawia się na sali i po pierwszym bloku tanecznym – wszystkich tych którzy znaleźli się w gronie zaproszonych na wesele.

Ceremonia przebiegła pomyślnie, bez zająknięć i problemów z założeniem obrączek (czasem jesteśmy świadkami przeróżnych sytuacji – od poszukiwań obrączek w kieszeni świadka po łapanie spadających obrączek na ołtarzu. :0)

Emocje – raz jeszcze emocje.

Kościół Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Lęborku jest kościołem zabytkowym, jasnym i idealnym do fotografowania. Duże podejście, wiele miejsca przed ołtarzem pozwala często używać dłuższych ogniskowych. Podczas przygotowywań, w wolnej rozmowie z rodzicami Panny Młodej wspomniałem, iż łzy w trakcie wesela są naturalne, świetnie wyglądają na zdjęciach. Śmiało, płacz podczas ceremonii – to nie wstyd. Moi rozmówcy nie zawiedli. Zarówno rodzice jednej jak i drugiej strony uronili łzę szczęścia!

Po ceremonii w kościele, przyjaciele Oli zrobili jej kilka niespodzianek. Zespół taneczny, którym opiekuje się Ola utworzył szpaler trzymając w górze czerwone róże, po wspólnym zdjęciu przed kościołem przyjaciele z pracy ustawili pierwszą bramę zastawiając przejazd samochodami firmowymi (to była reklama!), na koniec 120 osób zapakowała się do aut.

Po drodze kilka bramek ślubnych. Jedna – z kolorowymi flarami i flagami lokalnej drużyny piłkarskiej zatrzymała ruch na drodze wyjazdowej z miasta na około 15 minut! Świetny pomysł na ujęcie z drona podczas wesela, zdjęcie z oddali ukazuje mieszające się kolory biały i czerwony.

Przybyliśmy na salę, wspomniane 120 osób składało życzenia. Jeden z nas bacznie obserwował i rejestrował wydarzenie, drugi miał sporo czasu na rozstawienie całego systemu lamp bezprzewodowych. Błysk w fotografii reportażowej bardzo pomaga. Nie martwimy się czy sala jest jasna, ciemna i czy prowadzący świeci cały czas kolorowymi ledami, po prostu pracujemy i bawimy się wraz z całą grupą.

Od dwóch lat, zaobserwowaliśmy ciekawą zależność – sposób wykorzystania systemów Canon i Nikon. Dla niektórych (szczególnie tych którzy nie mają możliwości sprawdzenia tego na własnej skórze) powyższe zdanie może zostać określone jako nadużycie, ale dla nas osób utrzymujących obecnie 3 systemy reporterskie (CANON, SONY, NIKON) stwierdzenie „każdy wybrany system odnajduje swoje zastosowanie w odpowiednich warunkach” jest jak najbardziej prawdziwe.

Sesja zdjęciowa a fotoreportaż z wesela

Pierwszy taniec – idealny. Ola – wielokrotna mistrzyni tańca potrafiła doskonale zaprezentować swoje umiejętności. Zaraz po pierwszym bloku, zabrałem parę na zewnątrz wraz ze wszystkimi zebranymi gośćmi – zrobiliśmy drugie zdjęcie grupowe i zdjęcia indywidualne.

Staram się nie robić zdjęć plenerowych w trakcie wesela, nie lubię gdy zaproszeni goście musza czekać na parę młodą – to ich dzień, jedyny w swoim rodzaju!

Od samego początku parkiet pełen, mamy co robić. Nie ma nic gorszego niż długie przerwy. Czas mija lepiej kiedy jest spędzany aktywnie.

Podczas wesela rodzina zrobiła parze sporo niespodzianek, młoda Para nie zapomniała również o zgromadzonych na Sali gościach. Odbył się taniec niespodzianka dla Pani Młodej, gdzie Pan Młody wraz z przyjaciółmi zaskoczył swoja żonę, były konkursy i duża dawka śmiechu! Doskonała okazja do zdjęć, wesoło.

Oczepiny opóźniły się o 90 minut, ale przy tej grupie nie było to odczuwalne. Zdjęcie wspólne z wykorzystaniem sztucznych ogni, zgromadzonej na pomoście grupy 120 osób wyszło fenomenalnie (trzecie ujęcie wspólne zrealizowane tego wieczoru … ). Z parą młodą rozstaliśmy się około godziny 3:00 … choć przyznam szczerze, iż tego właśnie wieczoru mieliśmy ochotę pozostać na sali do białego rana …

Plener ślubny

Na realizację zdjęć w plenerze ślubnym wybieramy zazwyczaj tydzień następny po weselu. Spotykamy się w środę lub czwartek, w zależności od wybranej opcji realizujemy zdjęcia studyjne i plenerowe zaczynając od godzin porannych. Tak też było w tym przypadku. W czwartek rano para młoda odwiedziła naszą pracownię, wykonaliśmy zdjęcia studyjne, dalej ruszyliśmy na zdjęcia plenerowe, które tym razem wykonaliśmy w Łebie na wydmach.

Tydzień po weselu Ola i Damian odebrali swoje zdjęcia ślubne i fotoksiążkę, teraz Wy możecie obejrzeć skrót z ich reportażu.

*prezentowane zdjęcia to zaledwie fragment ponad 900 zdjęciowego fotoreportażu